Menu

kim jesteśmy dokąd zmierzamy

Już w chwili zakładania bloga okazało się, że nie ma dla niego odpowiedniej kategorii

Przyjaźń

kimjestem

Przez większą część mojego życia towarzyszył mi smutek i poczucie wręcz zazdrości, że innym nawiązywanie przyjaźni nie sprawia w ogóle problemu. Mówię o prawdziwej przyjaźni, nie o znajomych – tych w moim życiu jest całkiem sporo.

Zastanawiał mnie fakt, co robię nie tak, że nie potrafię.

Odpowiedź jest bardzo prosta i powiązana z poprzednim wpisem – problem z zaufaniem i odkryciem siebie przed drugim człowiekiem.

Myśląc obiektywnie – jeżeli masz znaleźć człowieka, który Cię rozumie to musi Cię najpierw poznać. Mając w głowie poczucie, że nie chcesz się otworzyć na kogoś kogo poznasz w szkole, pracy, bo jak trafisz na niewłaściwą osobę, która nie potrafi utrzymać Twoich sekretów, okazuje się, że zamykasz się na wszystkich. Osoby niedostępne bardzo często mają ten problem. Niestety powiększa się on gdy próbujemy zaprzyjaźnić się z kimś, a ta osoba okazuje się niewłaściwą. Dochodzimy wówczas do momentu, z którego już nie potrafimy nawet wyjść.

U mnie przyjaźń przyszła dość późno w życiu. Ale przyszła! I jest to wspaniałe uczucie mieć w okół siebie bliskie osoby, które potrafią Cię usłyszeć i zrozumieć. Dla których jesteś ważny i które są ważne dla Ciebie i chce Ci się dla nich więcej. Niektórzy utożsamiają chęć życia dla kogoś wyłącznie z „drugą połówką”. Udało mi się jednak doświadczyć tego z przyjaciółmi. Z osobami bardzo mi bliskimi, z którymi seksu jednak sobie nie wyobrażam. I to jest chyba jedyna różnica między przyjacielem a partnerem życiowym. Specjalnie unikam słowa miłością, bo jednak by przyjaźń była prawdziwa, to ta intymność musi się również pojawić. Jest to inny rodzaj kochania, ale jednak występuje.

Jak się więc otworzyć na świat, by móc tego doświadczyć? Nie wiem, nie jestem od tego specjalistą. Uważam jednak, że wszystko musi przyjść we właściwym czasie. Póki sam nie będziesz gotowy się odblokować, to tego nie rób na siłę „bo inni robią” – mnie to często gubiło w życiu. Póki nie poczujesz się dojrzały/a na doznanie wzajemnego dbania o siebie, to nigdy nie uda Ci się stworzyć tej więzi.

Odpowiedni czas jest w moim mniemaniu kluczowy. U mnie nastąpiło to w momencie największego kryzysu w moim życiu. I nie mam wątpliwości, że gdyby ten kryzys nie nastąpił, to nie udałoby mi się przedstawić swoich różnych poglądów i odczuć. Bardzo często dzieję się tak, że będąc w chwili największej słabości, kiedy wydaje nam się, że nasze działania wszystko zaprzepaściły, że gorzej być nie może i nie umiemy się odnaleźć w rzeczywistości i się tego wstydzimy, okazuję się że właśnie ta nasza kruchość pomaga drugiemu człowiekowi zauważyć w nas coś wartościowego.  Stare powiedzenie „prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie” u mnie też się sprawdziło i muszę przyznać, warto było tej przysłowiowej biedy zaznać.

Oczywiście przełom jaki w moim życiu nastąpił nie był odebrany za dobry przez dość spore grono osób w moim otoczeniu. Ale tak się zastanawiam, nie jestem w stanie trafić do wszystkich osób na świecie. Mam pewne poglądy i choćby miały być dzielone  tylko z 1 osobą a nie z 1000, to warto tego w sobie nie zmieniać, bo ta właśnie osoba, ten przyjaciel, też czeka i szuka osoby z którą może się tym podzielić.

Jaki więc powinien być dobry przyjaciel? To kolejne pytanie, które często sobie zadaje, również po to by umieć postępować według pewnych wytycznych w stosunku do swoich bliskich. I tak samo, jest to kolejne pytanie, które pozostawione będzie bez odpowiedzi. Każdy z nas jest inny i każdy znas potrzebuje czegoś innego. Jest wiele porad jak powinien postępować dobry druch. Najczęściej powtarzają się frazesy „osoba, która potrafi słuchać”, „osoba, która potrafi doradzić”, „osoba, z którą się dobrze bawisz”. Obserwując jednak ludzi w okół mnie zauważam, że nie zawsze jest to takie proste. Są tacy, którzy lubią mówić i mówią dużo i oni potrzebują osoby, która będzie potrafiła słuchać. Ale inni, mający podobne usposobienie potrzebują osoby, która ich przegada i da do zrozumienia, że „nie jesteś jedyną osobą w towarzystwie, która ma coś do powiedzenia”. Są też osoby mniej mówiące i takie potrzebują jednak osoby gadatliwej, nie rzadko osoby, która będzie potrafiła za nich wypowiedzieć to co czują i myślą. Ale są też osoby ważące słowa, które potrzebują osoby równie małomównej, by ta potrafiła ich wysłuchać w chwili zwierzenia. Prezentuję różne punkty widzenia, tylko na podstawie sposobu rozmawiania, ze względu na to, że różnych zmiennych jest tak wiele, że można by niejedną książkę napisać (i niejedna już jest napisana) a te kilka przykładów ma być jedynie poglądowymi.

Chcę wysnuć jednak tezę, że prawdziwy przyjaciel, to osoba, która potrafi do nas dotrzeć. Osoba, od której możemy się uczyć i dzięki której stajemy się lepszymi ludźmi.


Bardzo się cieszę, że ja takie osoby mam. Mam nadzieję, że i oni/one również czują to samo względem mnie.
A jak to u Ciebie jest? Znalazłeś/aś już tego swojego prawdziwego przyjaciela, czy wciąż szukasz? Co jest dla Ciebie kluczowe u takiej osoby?

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [an12a] *.play-internet.pl

    Chyba nie znalazłem jeszcze przyjaciela. Zawsze więcej dawalem od siebie niż otrzymywalem

  • kimjestem

    @an12a,

    W przyjaźni niekoniecznie chodzi o to kto daje więcej. Czasem rozkładają się temperamenty dwóch osób, że jeden więcej daje a drugi bierze. Pytanie, czy jesteśmy w stanie wynieść z tego coś wartościowego? Czy masz kogoś, komu możesz zaufać?

© kim jesteśmy dokąd zmierzamy
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci